Wasze cele #8: Nasty Kasper: Zostać mistrzowskim łowcą

Cześć. Jestem Nasty Kasper. Chciałbym się dzisiaj z wami podzielić moim ostatnim osiągnięciem. Jest nim wbicie achievementu "Master Hunter" za pełne odblokowanie 100 potworów w bestiariuszu z poziomu hard (tego z 4 gwiazdkami). Sam już nie wiem ile czasu go wbijałem ale trochę to zajęło. Myślę, że męczyłem się z nim około 2 lat. Większość potworów zabijałem w samotnej walce. Wiadomo, samemu ciężej i dłużej ale też mało jest osób, które chciałyby robić potwory na których nigdy więcej expić nie będzie, ponieważ żeby wbić 100 potworów trzeba wyjść trochę poza najpopularniejsze miejsca do huntów. Jednak nie mogę pominąć pomocy kolegi z gildii z którym parę nieprzyjemnych 'hardów' zrobiliśmy. Nie będę wymieniał wszystkich 100 co zrobiłem, powiem z którymi było najciężej (z tych co zrobiłem). Sporo zależy od profesji.

Jako paladynowi problemem dla mnie było wbicie Bursted/Gazer i Ripper Spectre. Musiałem doprosić się jakiejś postaci magicznej o pomoc, inaczej wbicie tego byłoby bardzo trudne. Wyzwaniem było też wbicie Cursed Book. Tu z pomocą przyszedł rapid respawn oraz moja niezastąpiona gildia. Przy okazji podbiliśmy sporo Biting Book i Ink Blob. Opornie szło również z Ogre Sage. Jedne z najwolniej wbijanych potworów. Jednak najgorszym ze wszystkich 100 potworów, na które nie chce już nawet patrzeć to Son of Verminor wraz z Blightwalkerami. Żaden potwór nie sprawił mi tyle trudności, trudności psychicznej bo samo wbicie nie należało do najdłuższych.  Te paraliże.. nie, nigdy więcej!  

Podczas tej przygody wbijałem potwory, o których mówiłem, że nigdy nie wbije. Jednak z biegiem czasu okazywało się, że nie taki diabeł straszny jak go malują. A raczej należałoby powiedzieć „duży może więcej” bo wysoki level znacznie ułatwił mi zadanie. Każdy kolejny potwór tylko nakręcał żeby iść z tym tematem dalej. Każdy kolejny 'haczyk' przy bestiariuszu w Tibiopedii sprawiał, że już myślałem nad następnym i wypełnianiu tych wolnych przestrzeni pomiędzy już wykonanymi.

Dlaczego to zrobiłem? Bo lubię achievementy. Lubię trudności i wychodzenie poza schemat. A to jest jeden z trudniejszych achievementów. Na pewno jeden z najbardziej czasochłonnych, wymagający dużej ilości czasu spędzonego przed grą. A to, że prawdopodobnie oprócz mnie tylko jedna osoba posiada tego aczka na Antice było tylko dodatkową motywacją. Nie będę oryginalny ale nie ma trudnych potworów do wbicia, trzeba tylko mieć cierpliwość i poświęcić odpowiednią ilość czasu.

Na pewno na tym nie poprzestanę i dalej będę rozwijał swój bestiariusz, powiększał ilość Charm Point i przy okazji dążył do swojego kolejnego celu, ale o tym może podczas kolejnego wywodu..

Zachęcam wszystkich do stawiania sobie własnych celów i ich realizowania, wolniej, szybciej, w swoim tempie ale do przodu.

No comments:

Post a Comment

Comment!